Dokładnie rok temu założyłam tego bloga. Nie mogę uwierzyć, że minęło już tyle czasu, odkąd przeniosłam się tutaj z onetu... Mam nadzieję, że nie będą to ostatnie urodziny. ;)
Statystyka
liczba wyświetleń bloga: 11624
liczba komentarzy: 550
liczba opublikowanych recenzji: 27
Od dawna nie napisałam żadnej recenzji, brakuje mi i chęci i weny, ale zaczęły się wakacje, wiec postaram się to zmienić. Do końca czerwca opublikuję moje tajemnice i jeszcze coś, a potem możecie już liczyć na jakieś dłuższe teksty. ;)
środa, 22 czerwca 2011
sobota, 11 czerwca 2011
stosik 4/2011
Tym razem mniej fantastyczne stosiki, ale równie dla mnie ważne. ;)
Od góry:
1. Ex libris. Wyznania czytelnika Anne Fadiman
2. Historia Lisey Stephen King
3. Kompozytor burz Andrés Pascual
4. Podmorska wyspa Isabel Allende
5. Biała królowa Philippa Gregory
6. Czarodziejka z Florencji Salman Rushdie
Od góry:
1. Starcie królów George R. R. Martin
2. Nawałnica mieczy. Stal i śnieg George R. R. Martin
3. Nawałnica mieczy. Krew i złoto George R. R. Martin
sobota, 4 czerwca 2011
„Dracula” Bram Stoker
Wydawca: Mystery
Rok wydania oryginału: 1897
Liczba stron: 438
Ocena: 3+/6
Wampir pojawia się w literaturze od ponad wieku, ale jego obecny wizerunek znacząco różni się od pierwowzoru. Żadnego z nich nie darzę szczególną sympatią, choć gdybym miała wybierać, byłaby to jego pierwsza postać. Dla wyjaśnienia - uwielbiam wampiry wymyślone przez Anne Rice w „Kronikach wampirów”.
Rok wydania oryginału: 1897
Liczba stron: 438
Ocena: 3+/6
Wampir pojawia się w literaturze od ponad wieku, ale jego obecny wizerunek znacząco różni się od pierwowzoru. Żadnego z nich nie darzę szczególną sympatią, choć gdybym miała wybierać, byłaby to jego pierwsza postać. Dla wyjaśnienia - uwielbiam wampiry wymyślone przez Anne Rice w „Kronikach wampirów”.
Młody prawnik Jonathan Harker wyrusza w podróż do Transylwanii by sfinalizować zakup posiadłości w Londynie przez hrabiego Draculę. Choć na początku swojego pobytu jest pod wrażeniem uprzejmości Draculi, wkrótce odkrywa jego dziwne właściwości i zdaje sobie sprawę z tego, że został uwięziony w jego zamku. Spotyka trzy upiorne kobiety - również wampiry - i dowiaduje się, że po wyjeździe Draculi do Anglii zostanie im przeznaczony jako ofiara.
Pierwsze kilkadziesiąt stron sugeruje, że będzie to całkiem dobry horror. Mroczny klimat Transylwanii, dzikie i budzące strach góry robią na czytelniku niesamowite wrażenie. W tych fragmentach najlepiej widoczna jest typowa dla powieści gotyckiej atmosfera grozy i tajemniczości. Dalszy ciąg niestety rozczarowuje swoją przeciętnością. Poszczególne wydarzenia są nadmiernie rozciągnięte w czasie, ponadto Stoker przedstawia je z punktu widzenia kilku osób. Fabuła była mi mniej więcej znana z filmu, dlatego też akcja książki mnie nie porwała. Czasem wręcz nudziła. Najbardziej zawiodło mnie jednak zakończenie: mało spektakularne, sprawiające wrażenia niedopracowanego, jakby autorowi zależało na jak najszybszym skończeniu książki. Generalnie mówiąc, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Nic dobrego nie mogę także powiedzieć o bohaterach. Bez charakteru, niczym się nie wyróżniający, po prostu nudni.
„Dracula” to klasyk literatury wampirycznej, każdy czytelnik lubiący wampiry powinien go znać. Ciekawym doświadczeniem jest bliższe poznanie jego wizerunku powstałego za sprawą ludowych wierzeń, przesądów i porównanie go z obecnym. Mam nadzieję, że wkrótce skończy się moda na puste, świecące się wampiry z dylematem: pić krew czy nie, co być może spowoduje powrót do jego korzeni. „Draculę” mimo nie jednego rozczarowania czytało mi się bardzo dobrze, dlatego ocena nie jest tak niska, jak mogłoby to wynikać z recenzji.
Etykiety:
3/6,
Bram Stoker,
fantastyka,
horror,
klasyka,
lit. angielska,
Mystery,
recenzje,
wampiry,
wampiryczna
Subskrybuj:
Posty (Atom)

